Nowości Pamiętnik więzienny

Niesłusznie oskarżony

Życie toczy się różnymi ścieżkami. Nie można powiedzieć, że wszystko idzie tak pięknie i tak idealnie, jakby nam się chciało. Nauczmy się jednak w życiu postępować właściwymi ścieżkami, dzięki czemu dostrzeżemy pewne cenne wartości. Tak, żyjemy w takich czasach, że chcielibyśmy więcej i więcej. Nie zapominajmy jednak, że na szczycie, gdzie ma się już naprawdę dużo, nie zawsze jest tak pięknie, jakby się mogło wydawać. Przykładem na to może być “Pamiętnik więzienny“, jaki stworzył Artur Ligęska (https://www.taniaksiazka.pl/pamietnik-wiezienny-artur-ligeska-p-1362255.html).

Wyjazd do raju

O Arturze Ligęska zrobiło się głośno za sprawą jego wyjazdu do Dubaju. Chociaż niektórzy w naszym kraju, nawet słynni celebryci, doskonale znali go wcześniej. Jako trener personalny, założyciel klubów fitness zdobył sporą popularność i majątek. Kilka nieostrożnych kroków i Artur z samego szczytu spadł na sam dół, gdzie nie obce były mu narkotyki i seks. Wpadł w ogromne kłopoty finansowe. Znajomy zaproponował mu dobrą pracę w Dubaju, gdzie miał zajmować się tym samym co w Polsce – zakładaniem klubów fitness. Artur cieszył się na ten wyjazd z jednego ważnego powodu. Dubaj to miejsce, gdzie za narkotyki kara jest bardzo surowa, jeszcze gorsza niż w wielu innych miejscach na świecie. Chłopak cieszył się, że w końcu trafi do miejsca, gdzie uwolni się od szkodliwego nałogu. Życie w Dubaju układało się bardzo dobrze. Artur miał swoją pracę, nowych znajomych i jakoś to szło. Nie wiedział tylko, że ta jedna znajomość zaprowadzi go aż na dno. Do jednego z najbardziej surowych więzień na świecie.

Trzynaście miesięcy

Artur właściwie nie zrobił nic. Nie odwdzięczył tylko miłości pewnego syna dość wpływowego szejka. W dniu, kiedy Artur miał wylecieć do Londynu do nowej, lepszej pracy został aresztowany na lotnisku. Od tego momentu rozpoczął się jego najgorszy okres w życiu. Artur w swoich wspomnieniach pisze, że nigdy nie potraktował poważnie słów Anioła, który groził mu, że nie pozwoli mu odejść z Dubaju. Potem przekonał się jak bardzo się mylił. Trzynaście miesięcy najgorszego koszmaru, fałszywych oskarżeń o posiadanie narkotyków, co nigdy nie miało miejsca. “Pamiętnik więźnia” to jak sam tytuł mówi, pamiętnik gdzie dzień po dniu, czasem z większymi przerwami Artur opowiada o tym, jak wyglądało jego życie w tamtym miejscu. Chociaż czy można mówić o życiu, kiedy siedzi się w celi dwa na dwa, bez łóżka z rozwalonym kranem, mrówkami i jaszczurkami. Artur został skazany na dożywocie. Gdyby nie pomoc bliskich, ambasady i papieża całkiem możliwe, że dzisiaj nie mielibyśmy tej książki w rękach.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com